{"id":847,"date":"2016-06-13T20:26:26","date_gmt":"2016-06-13T20:26:26","guid":{"rendered":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/?page_id=847"},"modified":"2016-12-09T20:27:45","modified_gmt":"2016-12-09T20:27:45","slug":"2016-sekcja-rowerowa-sks","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/?page_id=847","title":{"rendered":"2016 Sekcja rowerowa SKS"},"content":{"rendered":"<address><span style=\"font-size: 12pt;\"><span style=\"color: #0000ff;\"><strong>W ka\u017cdy czwartek o godz. 10,00 zbieraj\u0105 si\u0119 mi\u0142o\u015bnicy wycieczek rowerowych.<\/strong> \u00a0<\/span><\/span><\/address>\n<address><span style=\"font-size: 12pt;\"><span style=\"color: #0000ff;\"> \u00a0 \u00a0<\/span><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong><span style=\"color: #800080;\">Koordynatorem jest Andrzej W\u0119sek telefon 662-541-679.<\/span>\u00a0\u00a0<\/strong><\/span><\/span><\/address>\n<address><a href=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1122\" src=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-1.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"448\" height=\"314\" srcset=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-1.jpg 448w, http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-1-300x210.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 448px) 100vw, 448px\" \/><\/a><span style=\"font-size: 12pt;\"> Zebra\u0142a si\u0119 ju\u017c ca\u0142kiem przyzwoita grupa, kt\u00f3rej <span style=\"color: #339966;\"><strong>wyczyny dokumentuje\u00a0 Zosia Jankowska<\/strong><\/span>. <\/span><\/address>\n<address><span style=\"font-size: 12pt;\">Kr\u00f3l Sta\u015b mia\u0142 Obiady Czwartkowe, a my mamy &#8222;CZWARTKI\u00a0 ROWEROWE&#8221;.\u00a0 Uprzejmie donosz\u0119, \u017ce Sekcja rowerowa SKS powsta\u0142a jakby na uczczenie Jego imienin, bo zacz\u0119li\u015bmy nasze wsp\u00f3lne romanse z rowerem od 5 maja 2016 roku. Jak wida\u0107 przypadek zwi\u0105za\u0142 nas z elekcyjnym za spraw\u0105 znajomo\u015bci z magnatami kr\u00f3lem Polski (1764-1795) i wielkim ksi\u0119ciem litewskim, ruskim, pruskim etc., etc., co zwi\u0119kszy\u0142o rang\u0119 czwartkowych wypad\u00f3w rowerowyc<\/span>h.<\/address>\n<address><span style=\"font-size: 12pt;\">To ze Stanis\u0142awem Augustem Poniatowskim wi\u0105\u017cemy Konstytucj\u0119 3 maja, cho\u0107 przyj\u0119cie tego nowatorskiego jak na owe czasy dokumentu odby\u0142o si\u0119 w warunkach zamachu stanu. Jemu zawdzi\u0119czamy te\u017c za\u0142o\u017cenie Komisji Edukacji Narodowej, Szko\u0142y Rycerskiej i Teatru Narodowego w Warszawie. Mecenas sztuki, ze s\u0142abo\u015bci\u0105 do pi\u0119knych kobiet zwi\u0105zany by\u0142 z Katarzyn\u0105 II Wielk\u0105. By\u0142 ostatnim w\u0142adc\u0105 Rzeczypospolitej Obojga Narod\u00f3w.\u00a0 7 maja 1765 roku ustanowi\u0142 Order \u015awi\u0119tego Stanis\u0142awa Biskupa M\u0119czennika, kt\u00f3ry by\u0142 nadawany corocznie podczas majowych uroczysto\u015bci szlachetnie urodzonym za zas\u0142ugi spo\u0142eczne dla Rzeczypospolitej. Kawalerowie Orderu zobowi\u0105zani byli do wspierania dzia\u0142alno\u015bci charytatywnej kr\u00f3la oraz finansowania m.in. Szpitala Dzieci\u0105tka Jezus w Warszawie, kt\u00f3ry pomaga\u0142 najbardziej potrzebuj\u0105cym i ubogim, poprzez sta\u0142e wp\u0142aty na dzia\u0142alno\u015b\u0107 szpitala. PREMIANDO INCITAT (Nagradzaj\u0105c, zach\u0119ca) to dewiza tego odznaczenia.<\/span><\/address>\n<address><span style=\"font-size: 12pt;\">Nawi\u0105za\u0142am do orderu, kt\u00f3ry od czasu jego ustanowienia bardzo straci\u0142 na warto\u015bci i sta\u0142 si\u0119 odznaczeniem prywatnym, by zmobilizowa\u0107 organizator\u00f3w do zach\u0119cania nowych turyst\u00f3w rowerowych mo\u017ce w\u0142a\u015bnie przez nagradzanie.<\/span><\/address>\n<address><span style=\"font-size: 12pt;\"><a href=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-3.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"wp-image-1124 aligncenter\" src=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-3.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"352\" height=\"264\" srcset=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-3.jpg 448w, http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2016\/06\/2016-09-15-3-300x224.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px\" \/><\/a><\/span><strong><span style=\"color: #800080; font-size: 14pt;\">Poni\u017cej relacje wiernego uczestnika prawie wszystkich wypad\u00f3w &#8211; Zosi<\/span><\/strong><\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><strong>05-05 pierwsza wycieczka rowerowa pod kierownictwem koordynatora\u00a0 <\/strong><\/span>zacz\u0119\u0142a si\u0119 troch\u0119 niefortunnie, bo koordynator pomyli\u0142 godzin\u0119 spotkania i stawi\u0142 si\u0119\u00a0 dopiero po interwencji telefonicznej przyby\u0142ych pod Rektorat uczestnik\u00f3w. Dalej ju\u017c wszystko posz\u0142o dobrze, a gorycz czekania umili\u0142y napoje, kt\u00f3re sponsorowa\u0142 sp\u00f3\u017aniony.<\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><strong>12-05\u00a0 na Wis\u0142\u0105 &#8211; przewodniczy\u0142a\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<\/strong> <span style=\"color: #000000;\">Tego dnia nad Wis\u0142\u0105 by\u0142o gor\u0105co. Zatrzymali\u015bmy si\u0119 na granicy z pla\u017c\u0105 dla nudyst\u00f3w. Nie wiedzia\u0142am, \u017ce i po tej stronie Wis\u0142y maja swoja pla\u017c\u0119, ale nie wchodzili\u015bmy na tamt\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, tzn. my nie wychodzi\u0142y\u015bmy, bo nie by\u0142o godnych uwagi \u201eciasteczek\u201d, natomiast Panowie szukali to niby przyrody, ale uwag\u0119 ich \u201esyrenki l\u0105dowe\u201d przyci\u0105ga\u0142y.\u00a0 \ud83d\ude44 \ud83d\ude1b \u00a0 Widoczki na \u0142ach\u0119 wi\u015blan\u0105 pi\u0119kne. \u00a0Podziwiali\u015bmy wygrzewaj\u0105ce si\u0119 na balu mewy. Gdy po odpoczynku i malej przek\u0105sce postanowili\u015bmy ju\u017c wraca\u0107 zobaczyli\u015bmy przep\u0142ywaj\u0105c\u0105 ko\u0142o nas mam\u0119\u00a0 perkoz\u00f3w z maluchami, nie zwraca\u0142a na nas zupe\u0142nie uwagi. Niezwykle urzekaj\u0105cy by\u0142 to widok, harmonii rodzinnej i pos\u0142usze\u0144stwa. Po\u017cegnali\u015bmy si\u0119 na Ursynowie ju\u017c my\u015bl\u0105c co te\u017c czeka nas za tydzie\u0144.<strong><br \/>\n<\/strong><\/span><\/span><\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><span style=\"color: #008000;\"><strong>02-06\u00a0 Ogr\u00f3d Botaniczny &#8211; urodziny Andrzeja, kierownictwo jubilata. \u00a0 <\/strong><\/span><\/span>Wszyscy jeste\u015bmy dzie\u0107mi, wi\u0119c tu\u017c po tym wa\u017cnym w kalendarzu dniu wprost z dzieci\u0119c\u0105 rado\u015bci\u0105 ruszyli\u015bmy na rowerow\u0105 wypraw\u0119. Jak zwykle pogoda i humory dopisywa\u0142y. \u00a0Podjechali\u015bmy do bramy Ogrodu Botanicznego i tu mi\u0142a niespodzianka\u00a0 &#8211; Pani bileterka wpu\u015bci\u0142a nas bez bilet\u00f3w, cho\u0107 nie wiedzia\u0142a, \u017ce przyszli\u015bmy \u015bwi\u0119towa\u0107 Andrzeja urodziny. Jubilat si\u0119 postara\u0142, my te\u017c i by\u0142o bardzo milo. Wracali\u015bmy przez Kabaty w doskona\u0142ych nastrojach. W nast\u0119pnym tygodniu rz\u0105dzi Stasia B., wi\u0119c do zobaczenia.<span style=\"color: #008000;\"><strong><br \/>\n<\/strong><\/span><\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><span style=\"color: #008000;\"><strong>09-06\u00a0 Konstancin &#8211;\u00a0 kierownictwo: Stasia B.\u00a0\u00a0 <\/strong><\/span><\/span>Pogoda jak zwykle dla wspania\u0142ych \u2013 czyli s\u0142oneczna, z optymizmem i u\u015bmiechem ruszyli\u015bmy na tras\u0119. Pojechali\u015bmy przez Powsin do Konstancina. Stasia prowadzi\u0142a nas przepi\u0119kn\u0105 tras\u0105 przez las, pe\u0142ny kwitn\u0105cych i cudnie pachn\u0105cych kwiat\u00f3w. W t\u0119\u017cni\u00a0 \u015bpiewali\u015bmy weso\u0142o, co wzbudza\u0142o og\u00f3ln\u0105 rado\u015b\u0107.\u00a0 Okr\u0105\u017ca\u0142y\u015bmy te\u017c inhalator wdychaj\u0105c lecznicz\u0105 solank\u0119 z zawartymi w niej pierwiastkami jodu, bromu, magnezu i wapnia. W nagrod\u0119 przewodnicz\u0105ca wycieczki &#8211; Stasia zaprowadzi\u0142a nas do cukierni na pyszne ciastka&#8230;. Uzdrowieni i nasyceni s\u0142odko\u015bciami, w doskona\u0142ych humorach wr\u00f3cili\u015bmy na Ursyn\u00f3w i wiar\u0105 w nast\u0119pne udane wypady.<\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><span style=\"color: #008000;\"><strong>17-06\u00a0 Kabaty -miejsce katastrofy oraz dalej&#8230;&#8230;.. &#8211; kierownictwo: Andrzej W\u0119sek. <\/strong><\/span><\/span>Jak zwykle spotkali\u015bmy sie \u00a0 przy metrze Kabaty i o 10.00 Andrzej W\u0119cek poprowadzi\u0142 nas w kierunku Lasu Kabackiego. Dojechali\u015bmy do miejsca, w kt\u00f3rym \u00a0\u00a09 maja 1987\u00a0dosz\u0142o do katastrofy samolotowej . Pogoda by\u0142a jak zwykle pi\u0119kna, s\u0142o\u0144ce, delikatna bryza co powodowa\u0142o, \u017ce nie odczuwali\u015bmy upa\u0142u. Postanowili\u015bmy wi\u0119c jecha\u0107 dalej w kierunku Wilczych Do\u0142\u00f3w w Zalesiu G\u00f3rnym. Z lasu kabackiego \u00a0wjechali\u015bmy w osiedlow\u0105 drog\u0119 asfaltow\u0105 w kierunku ulicy Pu\u0142awskiej.\u00a0Ulica \u00a0Energetyczna okaza\u0142a si\u0119 bardzo ruchliw\u0105, w\u0105sk\u0105 i stresuj\u0105c\u0105 drog\u0105, na kt\u00f3rej wyprzedzaj\u0105ce samochody zaje\u017cd\u017ca\u0142y nam drog\u0119. Dzielnie jednak jechali\u015bmy\u00a0 dalej al \u00a0ko\u0142o Dekathlonu mieli\u015bmy ju\u017c dosy\u0107 w\u0105chania spalin. Postanowili\u015bmy wiec zawr\u00f3ci\u0107 i za Auchanem skr\u0119cili\u015bmy w osiedlow\u0105 uliczk\u0119 Kuropatwy, gdzie zatrzymali\u015bmy si\u0119 w malej knajpce na kr\u00f3tki odpoczynek. Po 15 min ruszyli\u015bmy dalej w kierunku Kabat. Gdy wjechali\u015bmy w las dobre humory zn\u00f3w wr\u00f3ci\u0142y. Znale\u017ali\u015bmy wiec szerokie \u0142awki i zrobili\u015bmy sobie przyzwoity odpoczynek. Basi \u0142awki nie pasowa\u0142y wi\u0119c pojecha\u0142a 50m dalej by w samotno\u015bci na wielkich brzozowych pniakach kontemplowa\u0107 przyrod\u0119 -:). Po zas\u0142u\u017conym wypoczynku przenie\u015bli\u015bmy si\u0119\u00a0do Basi na brzozowe pie\u0144ki i tu dyskutowali\u015bmy nad d\u0142u\u017csz\u0105 wsp\u00f3ln\u0105 rowerow\u0105 wycieczk\u0105. Po burzliwej debacie, niedawna jubilatka &#8211; Basia \u00a0przeczyta\u0142a nam efekt nocnych przemy\u015ble\u0144 dojrza\u0142ej kobiety, pi\u0119kny wiersz. Dzi\u0119ki Basiu -:) \u00a0W dobrych nastrojach wypocz\u0119ci i nape\u0142nieni poetyck\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 kole\u017canki wsiedli\u015bmy na rowery i udali\u015bmy si\u0119 le\u015bnym duktem w kierunku metra Kabaty sk\u0105d ka\u017cdy pojecha\u0142 w swoj\u0105 stron\u0119. Dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim za t\u0105 przemi\u0142\u0105, ok 30km wycieczk\u0119 i zapraszam na nast\u0119pn\u0105. Ka\u017cdy kto ma ch\u0119\u0107 i dwa k\u00f3\u0142ka mile widziany\u00a0<\/address>\n<address><span style=\"color: #008000;\"><span style=\"color: #008000;\"><strong>23-06\u00a0 Zgorza\u0142a &#8211; kierownictwo zbiorowe <\/strong><\/span><\/span>23. VI.- kolejny czwarteczek, spotkanie o godz. 10.00 przy stacji Meto Kabaty od str., Tesco. Rowerowa grupka sie powieksza &#8211; dotarl wreszcie Wojtek, bylo nas siedmioro tzn Andrzej, Krysia, Basia, Jagoda, Terenia, ja i wspomniany wczesniej Wojtek. Nim Andrzej zapoznal nas ze swoimi piecioma planami dzisiejszej wycieczki postanowilismy jechac nad jez. Zgorza\u0142a &#8211; Krysia poprowadzila nas przez Kabaty do ul Pulawskiej dalej Baletow\u0105 i ul. K\u00f3rnick\u0105. Na jeziorze oczekiwala nas \u00a0\u0142abedzia mama i 6 slodkich, malych \u0142abedzi\u0105tek. Od strony b. spokojnej ulicy trawa byla ladnie wykoszona, stalo kilka niezniszczonych laweczek, kosze na smiecie, czysciutko, dalcza cz\u0119\u015b\u0107 jezio ra poro\u015bnieta jest wysokimi trawami i tatarakiem. Na pobliskich drzewach nocuj\u0105 czaple, wida\u0107 musi ich by\u0107 tutaj sporo bo drzewa bez lisci wygladaja na martwe. \u00a0Po krotkim postoju pojechalismy dalej ul. K\u00f3rnicka, Trombity w drog\u0119 powrotn\u0105. I tu Basia z Jagoda postanowily nas opuscic. \u00a0W trakcie jazdy, Krysi przypomnialo sie, \u017ce kiedy byla tu z m\u0119zem kilka lat temu, widzieli \u00a0jeszcze jedno jeziorko &#8211; postanowilismy je odnale\u017a\u0107. Skr\u0119cili\u015bmy w bok w ul. Dumki, wask\u0105, porosniet\u0105 krzewami asfaltowk\u0119 i po 500m wyjechalismy na sliczne, cz\u0119sciowo wyschni\u0119te jeziorko nad ktorym siedzialy i polowaly czaple siwe. To oczywiscie zostalo skwapliwie udokumentowane :). Wr\u00f3cilismy jeszcze nad jez. Zgorzala, bo zapomnialam obfotografowa\u0107 \u00a0tam nasza obecno\u015bc, niestety zdjecia sa ju\u017c bez Basi i Jagody \ud83d\ude41 Majac juz pe\u0142n\u0105, fotograficzn\u0105 dokumentacje \u00a0skierowalismy sie w drog\u0119 powrotn\u0105 w kierunku ul Pulawskiej. Po drodze postanowilismy zatrzymac sie na krotki postoj w jakiejs knajpce. \u00a0I gdy my, \u00a0stojac na samym \u015brodku skrzyzowania, zastanawialismy sie powaznie gdzie dalej jechac, nagle uslyszelismy Wojtka, ktory donosnym glosem obszczekiwal psa za ogrodzeniem . Chyba sie o cos posprzeczali, ale nie chcial nam powiedzie\u0107 o co poposzlo \ud83d\ude09 Po krotkiej naradzie i uspokojeniu Wojtka, pojechalismy najkr\u00f3tsza droga w Kabaty i tam \u00a0na \u0142aweczkach zrobilismy sobie kolejny postoj. W lesie bylo pieknie, \u00a0CHLODNO, ptaszki spiewaly, no i wygodne \u0142aweczki. Siedz\u0105c tak, zastanawialismy sie nad kolejnymi wycieczkami. Postanowili\u015bmy, ze jak min\u0105 te wsciek\u0142e upaly, to zrobimy sobie ca\u0142odzienn\u0105 wycieczke np. nad Stawy Raszy\u0144skie, tak\u0105 z kocykami, kanapkami itp :). Gdysmy tak deliberowali, Wojtek nagle przypomnial sobie, ze ma na dzialce pe\u0142na lod\u00f3wke r\u00f3\u017cnego dobra i koniecznie zapraszal nas do siebie, opowiada\u0142 o pieknie kwitnacych teraz kwiatach w ogr\u00f3dku, o lodach&#8230;.a\u017c trudno bylo odmowic. \u00a0Wypocz\u0119ci, w doskonalych humorach ruszylismy dalej, dojechali\u015bmy do Kabat i tu Tereska z Wojtkiem od\u0142\u0105czyli si\u0119 i ruszyli \u00a0swoj\u0105 drog\u0105 do domu a my w tr\u00f3jke z Krysi\u0105 i Andrzejem jad\u0105c do domu wpadli\u015bmy na pomysl, \u017ceby jeszcze pojech\u0107 nad jez. Imieli\u0144skie. Porzy okazji obejrzeli\u015bmy miejsce ogniskowe pod katem wykorzystania go do naszych p\u00f3\u017aniejszych spotka\u0144 &#8211; bylo czysciutko, miejsce jest przytulne, otoczone choinkami. Upal dawal sie we znaki, nie mielismy juz si\u0142y do tworzenia dalszych wizji &#8211; wjechalismy szybko w las. Poprowadzilam nasza mini grupke piekn\u0105 d\u0119bow\u0105 aleja i dalej popeda\u0142owali\u015bmy \u015bcie\u017ck\u0105 nad parowem. Jad\u0105c w cieniu drzew oddychali\u015bmy g\u0142\u0119boko, ciesz\u0105c sie &#8222;chlodem&#8221;. Wyjechalismyz lasu, dalej droga poprowadzila nas przez pola do Imielina. Lubie ten odcinek, droga jest urozmaicona, kr\u0119ta, nier\u00f3wna. Po deszczu, g\u0142ebokie koleiny zatrzymuja na d\u0142ugo wod\u0119.\u00a0Miejscami obsadzona drzewami orzecha \u00a0wloskiego, krzewami lilaka, kt\u00f3ry pieknie wiosna pachnie. \u00a0Na polach w ub. roku rosly dynie, wygladaly jak wielkie, kolorowe pilki porozrzucane nieregularnie. Jad\u0105c t\u0119dy pod wiecz\u00f3r slychac nawolujace sie \u00a0ba\u017canty. Na skraju lasu sarny maja swoja &#8222;noclegowni\u0119&#8221;. Dojechali\u015bmy wesolo pod Karpiel\u00f3wk\u0119 i Andrzej jak tylko dowiedzial sie, ze tu daja pyszn\u0105 golon\u0119 dalej juz nie chcial z nami jecha\u0107 \u00a0\ud83d\ude42 Hmmm&#8230;. mimo przepedalowanych w upale prawie 30km, nie moglismy sie rozstac, stalismy na skrzyzowaniu komentujac ko\u0144cowy odcinek naszej wycieczki i postanowili\u015bmy go \u00a0koniecznie powt\u00f3rzyc w wiekszej grupie \u00a0 &#8230; i tu sie w ko\u0144cu, niechetnie, rozstalismy.\u00a0\u00a0\u00a0<\/address>\n<address>\u00a0<span style=\"color: #008000;\"><strong>28-07\u00a0 Jab\u0142onna &#8211; kierownictwo zbiorowe<\/strong><\/span>\u00a0&#8211; Dzisiejsza wycieczka od pocz\u0105tku byla pod znakiem zapytania. Wszystkie strony pogodowe zapowiada\u0142y deszcze, burze i ulewy &#8211; jede silniejsze inne slabsze. Rano zastanawia\u0142am si\u0119 czy odwo\u0142ywac i taka przyszla refleksja, zeby rano sprawdza\u0107 maile, bo moze z jakiegos powody wycieczka zosta\u0142a odwo\u0142ana. Stwierdzi\u0142am, \u017ce skoro my jedziemy na wycieczke to deszczu na pewno nie bedzie. Mimo wszystko zapakowa\u0142am plaszcz nieprzemakalny i chop na rower do Leclerka. Bardzo by\u0142am ciekawa czy kto\u015b przyjedzie na spotkanie ( ostatnio na wycieczce przyrodniczej by\u0142am ja i przewodniczka \ud83d\ude42 ), ale ju\u017c na \u015bwiat\u0142ach spotka\u0142am Jagod\u0119. Jest Jagoda to b\u0119d\u0105 i inni &#8211; pomysla\u0142am i faktycznie Stasia i Ewa ju\u017c czekaly pod Galeri\u0105. Poczekalismy jeszcze troszke i zjecha\u0142a Basia z me\u017cem, Terenia z Jankiem, Krysia, Bozenka. 10.05 i dziesi\u0119cioosobowa grupka pod moim przewodnictwem wesolo ruszyla w kierunku Wisly i na wstepie rozpocz\u0119\u0142a sie dyskusja, kt\u00f3r\u0119dy zjedziemy ze Skarpy. No c\u00f3\u017c, je tych scie\u017cek nie znam, ale liczylam na znajomo\u015b\u0107 tych dr\u00f3g zjazdowych, w ko\u0144cu kilka razy tedy zjezd\u017calismy i faktycznie, kazdy proponowa\u0142 swoj\u0105 ja dalej nie wiedzia\u0142am o kt\u00f3rej mowa ale dzieki opacznosci zjechalismy slicznie kr\u0119t\u0105 asfaltow\u0105 drog\u0105 wprost na \u015awi\u0105tyni\u0119 Opatrznosci \ud83d\ude42 \u00a0Mnie ulzylo, bo juz teraz wiedzia\u0142am jak mamy jechac dalej. Pojechalismy wiec ulic\u0105 Vogla do Wa\u0142u Zawadowskiego i tu chcia\u0142am zjechac w strone Wisly, by dalej duktem miedzy walem a rzek\u0105 eksplorowac ten teren jad\u0105c w kierunku E. Siekierki. Pomysl moj sie nie spodoba\u0142, obawiano sie wody i to p\u00f3\u017cniej sie potwierdzi\u0142o, teren byl nieprzejezdny. Pojechalismy wiec wa\u0142em na p\u00f3\u0142noc. Zaraz na pocz\u0105tku Basi spadl \u0142a\u0144cuch i poniewa\u017c nikt z nas nie mia\u0142 narz\u0119dzi, Basia postanowila wr\u00f3cic, m\u0105\u017c pojecha\u0142 z ni\u0105. Grupa zacz\u0119\u0142a si\u0119 pomalu kuli\u0107. Jechali\u015bmy wiec wa\u0142em, z prawej strony las \u0142\u0119gowy, miejscami woda dochodzi\u0142a stosunkowo blisko wa\u0142u &#8211; Wis\u0142a byla tak bliziutko. Przypomnia\u0142a nam sie jedna z poprzednich wycieczek nad Wis\u0142\u0119, gdzie by doj\u015b\u0107 do rzeki trzeba bylo pokonac spory kawa\u0142 drogi. Po lewej stronie mijalismy ogromne po\u0142acie pieknie ukwieconych \u0142\u0105k&#8230;.. i ten zapach kwiat\u00f3w, g\u0119sty, mocny, mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce a\u017c trudno oddychac. Cudnie&#8230;&#8230; nie ma ludzi, pustka i te \u00a0barwne, pachn\u0105ce \u0142\u0105ki&#8230;.ach. Tak dojechali\u015bmy prawie do Mostu Siekierkowskiego, po lewej stronie pojawily sie ogromne wysypiska gruzu, przykry widok, pe\u0142no kurzu w powietrzu i stwierdzi\u0142am, \u017ce jazda dalej juz nie ma sensu. Zaproponowalam powr\u00f3t, trzy osoby postanowily jechac dalej. Piecioosobow\u0105 grupk\u0105 pojechalismy z powrotem. W planie mialam zjazd z wa\u0142u i drog\u0105 kolo oczyszczalni sciek\u00f3w pojecha\u0107 do Wilanowa, wcze\u015bniej wypatrzy\u0142am\u00a0fajna cukierni\u0119 i mysla\u0142am by tam sie zatrzymac. \u00a0Gdy dojechalismy do zjazdu z wa\u0142u dwie osoby zrezygnowa\u0142y i pojecha\u0142y same dalej, \u00a0a my w trojk\u0119 do cukierni, kt\u00f3rej w ko\u0144cu nie znalaz\u0142y\u015bmy. \u00a0Jechalismy ul Syt\u0105, min\u0119li\u015bmy Staw Zawadowski i po drodze znale\u017cli\u015bmy inn\u0105 kawiarni\u0119 Kropki bordo, do ktorej poszlismy na lody. Nawet wielkie porcje lod\u00f3w nie poprawily nastroju. Zaproponowa\u0142am wiec, korzystajac z faktu, \u017ce jest nas ma\u0142o, bysmy zboczy\u0142y i pojecha\u0142y zobaczyc \u017co\u0142ny. \u017bolny to piekne, kolorowe ptaki, niczym papu\u017cki.\u00a0\u0141udzi\u0142am sie, \u017ce to pomoze, ale nie, dziewczyny juz mia\u0142y dosyc. Teraz my\u015bl\u0119, \u017ce w sumie dobrze wyszlo, poniewa\u017c to sa ptaki objete \u015bcis\u0142\u0105 ochron\u0105 gatunkow\u0105 i nie powinno sie rozpowszechniac info o ich miejscach legowych.\u00a0\u00a0Pojecha\u0142ysmy wiec znana nam juz wcze\u015bniej droga na Ursynow i tu zn\u00f3w sie rozdzieli\u0142ysmy &#8211; \u00a0Krysia w prawo do domu a my ze Stasia jeszcze kawalek razem peda\u0142owalysmy.. \u00a0 No c\u00f3\u017c, by\u0142a to czterogodzinna wycieczka, cztery godziny do\u015b\u0107 intensywnego ruchu i na szcz\u0119\u015bcie, pogoda nam dopisa\u0142a, na koniec nawet delikatnie wyszlo s\u0142oneczko i zrobilo si\u0119 cieplutko.<\/address>\n<address><span style=\"color: #008000;\"><strong>04-08 &#8211; Konstancin<\/strong> <\/span>Dzisiejsz\u0105 rowerkow\u0105 wycieczk\u0119 <strong><span style=\"color: #339966;\">(11.VIII.2016)<\/span><\/strong> miala chyba prowadzic, Ewa ale prowadzili, mam wra\u017cenie, wszyscy \ud83d\ude42 Przed Urz\u0119dem Dzielnicy Ursyn\u00f3w przy KENie stawi\u0142o sie dzi\u015b osiem os\u00f3b i o godz. 10.00 ruszylismy znana nam wcze\u015bniej tras\u0105 w kierunku Bazarku na Do\u0142ku i dalej po skarpie w d\u00f3\u0142 do Wilanowa. Zeszli\u015bmy w d\u00f3\u0142 po skarpie i zamiast wsi\u0105\u015b\u0107 na rowery jak to bylo w planie, skakalismy miedzy ka\u0142u\u017cami patrz\u0105c jedynie czy nam sie rowery za bardzo nie utyt\u0142a\u0142y w b\u0142ocie. No co\u017c, wczoraj ca\u0142y dzie\u0144 pada\u0142o, zreszt\u0105 nie tylko wczoraj. \u00a0Nie powiem \u017ce tak skakali\u015bmy az do \u015awi\u0105tyni Opatrzno\u015bci, nie , ale niewiele bym przesadzi\u0142a \ud83d\ude09 \u00a0Min\u0119lismy jak\u0105\u015b kopark\u0119 i wjechali\u015bmy na upragniony chodnik. Jak to niewiele do szcz\u0119\u015bcia czasami potrzeba \ud83d\ude42 \u00a0Tak teraz sobie mysle, we wtorek p\u0142yneli\u015bmy Wkr\u0105 w totalnym deszczu i to bylo cudowne, teraz widok chodnika powoduje moja rado\u015b\u0107 czy faktycznie cz\u0142owiekowi tak niewiele potrzeba do szcz\u0119\u015bcia czy to ze mn\u0105 jest co\u015b nie halo?? \ud83d\ude42 Co by nie bylo SKSowcy &#8211; \u00a0dzieki Wam za te chwile rado\u015b\u0107i, gdyby Was nie bylo, siedzialabym przed kompem \ud83d\ude41 &#8230;. no chyba si\u0119 wzrusz\u0119. Jedziemy dalej, ju\u017c g\u0142adziutkim, suchutkim chodniczkiem&#8230;.ale frajda \ud83d\ude42 Jeszcze tylko krotki popas w Biedroneczce i juz dalej pro\u015bciutko, nad Wis\u0142\u0119 i walem na po\u0142udnie. Mijamy jedn\u0105 a p\u00f3\u017aniej drug\u0105 kopalnie piasku i \u017cwiru. G\u00f3ry piachu wyrastajace niemal\u017ce z wody tworz\u0105 ciekawe formy przestrzenne. Zatrzymujemy sie tu oczywi\u015bcie by tradycyjnie cykn\u0105\u0107 foteczk\u0119 i jedziemy dalej wa\u0142em, p\u00f3\u017aniej skr\u0119camy w utwardzon\u0105 drog\u0119, Basia prowadzi nas na upragniony odpoczynek. Jest, jest wiata jedna i druga, \u0142aweczki ba, nawet kosz na smiecie. Rozsiadamy sie wygodnie jak u siebie w ogr\u00f3dku, kazdy wyci\u0105ga z przepastnych swoich toreb co ma i po chwili robi sie weso\u0142o. No c\u00f3\u017c, zrobilismy ok 14km, nalezy nam sie d\u0142u\u017csza chwila wytchnienia. Koniec odpoczynku ruszamy dalej i &#8230;&#8230;okazuje sie, \u017ce to juz koniec naszej wsp\u00f3lnej jazdy. Dzielimy sie na trzy grupy, dwie rozje\u017cdzaj\u0105 sie w przeciwne stony do domu a trzecia jedzie dalej, na po\u0142udnie. Dalej jedziemy w tr\u00f3jk\u0119 ze Stasia i Bozenk\u0105. Pogoda dopisuje, jest ciep\u0142o, gruba\u015bne kumulusy pi\u0119trz\u0105 si\u0119 nad naszymi g\u0142owami \u00a0a my jedziemy dalej nie wiedz\u0105c gdzie jeste\u015bmy. Jest urokliwie, z prawej strony mijamy \u0142any \u017c\u00f3\u0142to kwitn\u0105cej naw\u0142oci ( wiecie \u017ce ziele to leczy przew\u00f3d moczowy ? ) \u00a0z lewej porowe i cebulowe poletka, dalej mijamy wielkie g\u0142owy s\u0142onecznik\u00f3w, nagle wyrazny zapach marchwi&#8230;&#8230;.gdzie my jeste\u015bmy? dok\u0105d tak dojedziemy? Ale jedziemy dalej, mijamy pi\u0119kne wille, pa\u0142ace. pola pszenicy, jest pi\u0119knie, peda\u0142ujemy dalej. W dali wida\u0107 cos na ksztalt lasu, to musi byc Powsin! Wjezd\u017camy asfalt\u00f3wk\u0105 w Las Kabacki i \u00a0prosto doje\u017cd\u017camy do Kabat, w KEN i na Imielinie si\u0119 rozje\u017cd\u017camy. Mi\u0142o bylo Dziewczyny z Wami dojechac do ko\u0144ca:) Dzi\u0119ki wszystkim za t\u0105 fajna wycieczk\u0119 i &#8230;..do nast\u0119pnej. Zapraszamy wszystkich ch\u0119tnych na rowerkowanie czwartkowe \ud83d\ude42 Co b\u0119dzie w nast\u0119pny czwartek ? &#8211; nie wiem. Szefu zadecyduje \ud83d\ude42\u00a0\u00a0<\/address>\n<address><span style=\"color: #339966;\"><strong>18.VIII. 2016<\/strong><\/span>Spotkali\u015bmy sie dzi\u015b o godz. 10.00 jak zwykle, tym razem pod Urz\u0119dem Dz. Ursynow, przysz\u0142o nas czworo &#8211; Jan, Terenia, Krysia no i ja. Poniewa\u017c nie bylo chetnych na prowadzenia tej wycieczki zaproponowa\u0142am Ogr\u00f3d Botaniczny, do ktorego mielismy pojechac ul. Gandhi, przez pola w Las Kabacki, Powsin. Gdy Jan us\u0142ysza\u0142 \u017ce mamy jechac ul. Gandhi, stwierdzil \u017ce ona nie jest fajna, ze powinnismy jecha\u0107 ul Belgradzk\u0105. Nie bardzo mi sie to podoba\u0142o, bo zaproponowa\u0142am spotkanie specjalnie w tym miejscu, zeby jecha\u0107 wlasnie t\u0105 tras\u0105 ale czy to faktycznie jest waznie? Nie. Pojechalismy ul. Belgradzka, i gdy tylko wjechali\u015bmy w las, Jan zaproponowal, zeby\u015bmy zamiast do Ogr. Bot. pojechali przez Konstancin do Gas, do promu nad Wis\u0142\u0105. Wszystkim pomysl bardzo sie spodobal i tym sposobem Janusz przej\u0105\u0142 dowodzenie. \u00a0Poprowadzil nas przez las troszk\u0119 innymi duktami ni\u017c zwykle je\u017adzili\u015bmy. Gdy dojechali\u015bmy do Kierszka okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Janusz jedzie na &#8222;flaku&#8221; i trzeba dopompowa\u0107 kola, przy okazji Szefu sprawdzil wszystkim nam kola, pozostale byly ok.\u00a0Min\u0119lismy Powsin, Jeziork\u0119 nad kt\u00f3r\u0105 kaczuchy leniwie wypoczywa\u0142y, min\u0119li\u015bmy T\u0119\u017cni\u0119 solankow\u0105 w Konstancinie, \u00a0Park Zdrojowy i skierowali\u015bmy si\u0119 \u00a0w stron\u0119 Ob\u00f3r.\u00a0W Konstancinie nasz Szefu zaprowadzil nas do piekarni na pyszne jagodzianki, kt\u00f3re zabralismy z sob\u0105 by skonsumowa\u0107 nad Wis\u0142\u0105.\u00a0 Pogoda pocz\u0105tkowo wydawa\u0142a si\u0119 niesprzyjaj\u0105ca, bure chmury na niebie \u00a0i z\u0142owieszczy acz delikatny wiaterek nie zapowiada\u0142y nic dobrego. Wszyscy ubrani w kurtki i bluzy nie przypuszczali\u015bmy, \u017ce pogoda sprawi nam takiego psikusa. Ju\u017c gdy dojechalismy do Lasu Kabackiego wszyscy byli\u015bmy w krotkich r\u0119kawkach a po b\u0142ekitnym niebie delikatnie snu\u0142y sie bia\u0142e ob\u0142oczki. Tak\u0105 pogod\u0119 poprosz\u0119 na kazd\u0105 nasz\u0105 wycieczk\u0119 \ud83d\ude42 Obory, to tereny dawnego PGRu. Tu, bylo ju\u017c po \u017cniwach, pozostalo tylko r\u017cysko, dalej mineli\u015bmy pole z porozrzucanymi \u0142\u0119cinami, wida\u0107, kartofelki ju\u017c te\u017c uprz\u0105tni\u0119te z pola, mijali\u015bmy zapachy ob\u00f3r, poletko s\u0142onecznik\u00f3w, \u0142\u0105ki kolorowo kwitnacych zi\u00f3\u0142, kepy \u017c\u00f3\u0142tej ju\u017c naw\u0142oci. Miesza\u0142y si\u0119 zapachy i kolory, tego nie mo\u017cna doswiadczy\u0107 w mie\u015bcie cho\u0107 przecie\u017c tak blisko Warszawy byli\u015bmy. Jechali\u015bmy drog\u0105 do Gas, Janusz spokojnie prowadzil nas dobrze znanymi sobie drogami, w dalszym ci\u0105gu mijalismy pola uprawne poprzecinane poletkami kolorowo kwitn\u0105cych roslin. Co jakis czas Krysia dopytywa\u0142a sie ile jeszcze km do Wis\u0142y bojac sie, \u017ce mo\u017ce nie da\u0107 rady dojecha\u0107 z powrotem. Dotarli\u015bmy w ko\u0144cu do celu, nad Wis\u0142\u0119, do promu, akurat zabiera\u0142 pasa\u017cer\u00f3w i obserwowali\u015bmy jak poma\u0142u odplywa do przeciwleglego brzegu, przygl\u0105dalismy sie slicznym w kszta\u0142cie \u0142achom powsta\u0142ym na skutek obni\u017cenia sie poziomy wody. To kolejne ju\u017c miejsce, z ktorego obserwowalismy Wis\u0142\u0119, ka\u017cde jest inne, inaczej pi\u0119kne&#8230;\u015bliczna jest ta nasza Wis\u0142a \ud83d\ude42 \u00a0Odpocz\u0119li\u015bmy, zjedli\u015bmy pyszne jagodzianki i czas wraca\u0107 do domu. Janusz prowadzi\u0142 nas poczatkowo t\u0105 sama droga, w Oborach skr\u0119cilismy w bok i podjechali\u015bmy pod pa\u0142acyk, brama zamknieta na \u0142a\u0144cuch. \u00a0Jeszcze tylko udalo mi sie cykn\u0105c fotk\u0119. Udalo mi sie, bo do tej pory Janusz nie zgadzal sie bym robila zdjecia. Dwa razy sie wy\u0142ama\u0142am i zosta\u0142am za to zrugana, ale faktycznie bylo wiele takich pieknych miejsc i gdym wsz\u0119dzie stawala na zdjecie, to pewnie nie dojechalibysmy do celu. Przed Konstancinem skr\u0119cilismy w boczn\u0105, w\u0105ska scie\u017ck\u0119 i Janusz poprowadzil nas skr\u00f3tem omijajacym g\u00f3re, z kt\u00f3rej wcze\u015bniej cudnie nam sie zje\u017cd\u017ca\u0142o. Wida\u0107, \u017ce zna tu wszystkie tajemne przej\u015bcia \ud83d\ude09 Zrobilismy sobie jeszcze jeden odpoczynek na \u0142aweczce w Parku Zdrojowym podziwiaj\u0105c k\u0105pi\u0105ce sie kaczuchy, a bylo ich tam bardzo du\u017co. Wreszcie mog\u0142am sobie swobodnie zdj\u0119cia robi\u0107 \ud83d\ude42 Kolejny odpoczynek zaliczony i czas w drog\u0119. Przez Powsin w Las Kabacki i na Ursyn\u00f3w. Pod Kabatami od\u0142\u0105czylam sie i lasem pojecha\u0142am w kierunku Grabowa by z tamtej strony wyjechac na Imielin. Po powrocie zadzwoni\u0142am do Krysi, kt\u00f3ra zlicza\u0142a kilometry i okazalo sie, ze ona przejechala prawie 50km !!! To byla nasza najd\u0142uzsza wycieczka&#8230;.. da\u0142ysmy rad\u0119 \ud83d\ude42 teraz juz wszedzie mo\u017cemy jecha\u0107 ale skoro my mozemy to i Wy mo\u017cecie tak\u017ce \ud83d\ude42 Rozmawia\u0142ysmy z Januszem, obieca\u0142 poprowadzic nas do Zalesia, do Wilczych Do\u0142\u00f3w &#8211; tez ma swoje \u015bciezki \ud83d\ude42<\/address>\n<address><span style=\"color: #008000;\"><strong>25.VIII. 2016 .<\/strong><\/span>&#8230;. rowerowy czwarteczek&#8230;&#8230;spotkalismy sie przy M. Wilanowska. Przyjechalo nas troje &#8211; Andrzej, Wojtek no i ja. Prowadzi dzisiejsz\u0105 wycieczke Andrzej, przygotowany jak nikt nigdy dot\u0105d &#8211; wydrukowane, kolorowe mapki trasy, GPS. O 10.10 ruszamy chodnikiem w bok by za chwilke wjechac boczn\u0105, niewidoczna \u015bciezk\u0105 w krzaczory. Jechalismy tak spory kawa\u0142ek prowadzeni przez Andrzeja i GPS \u00a0a\u017c us\u0142yszelismy pianie koguta. Tu, koguty pieja? Jechalismy w kierunku Arkadii, Warszawianki, Morskiego Oka, min\u0119\u0142i\u015bmy jakis sad jab\u0142oniowy, malutkie, kolorowe ogrodeczki zamykane starymi, drewnianymi furteczkami, i dalej ogromne \u0142\u0105ki porosni\u0119te chyba nigdy nie koszonymi, wysokimi zio\u0142ami. Jecha\u0142am z otwartymi nie tylko oczami ale i ustami ze zdziwienia, \u017ce tak duze tereny polozone blisko Pu\u0142awskiej, sa zupelnie niezagospodarowane, pozostawione dziko, tylko w\u0105ska, wydeptana \u015bciezka swiadczy o tym, \u017ce ktos tu zagl\u0105da. Dlugo jechalismy t\u0105 piekna kolorow\u0105 dr\u00f3\u017ck\u0105 nie mogac sie nadziwi\u0107, jak to jest mo\u017cliwe, \u017ce prawie w centrum miasta, takie dzikie, cudne tereny si\u0119 osta\u0142y. Jad\u0105c dalej \u00a0pojawily sie zabudowania, domki jednorodzinne, pietrowe. Nie wiedz\u0105c kt\u00f3r\u0119dy dalej do Arkadii stnelismy na ulicy,\u00a0i okazalo sie, \u017ce&#8230;&#8230; stoimy pod domem Basi. Andrzej, niewiele myslac zadzwonil do niej, pr\u00f3buj\u0105c namowic kolezanke na wspolna z nami, dalsz\u0105 wycieczk\u0119. Basia oderwa\u0142a si\u0119 na chwile od swoich prac domowych, zesz\u0142a do nas przywita\u0107 si\u0119, wskaza\u0142a &#8221; zagubionym&#8221; drog\u0119 i pojechalismy dalej przez parki, skwerki, mijalismy r\u00f3\u017cna oczka wodne z \u00a0wydawalo sie zupelnie oswojonymi \u0142yskami, fontanny a\u017c dojechalismy do \u00a0Belwederskiej. I dalej w g\u00f3r\u0119 kolo \u0141azienek, Ogrodu Botanicznego, ko\u0142o Centrum Sztuki Wsp\u00f3\u0142czesnej, przez Park Marszalka Rydza \u015amiglego, dojechalismy do skrzy\u017cowania ul Tamki \/ Topiel. Tu rozstali\u015bmy sie z Andrzejam, on pojechal do domu a ja z Wojtkiem ruszylismy dalej na podb\u00f3j Warszawy \ud83d\ude42 \u00a0Ach, oczywiscie w miedzy czasie byla zaliczona kawiarenka, w cieniu, pod parasolem, z lodami, kawa i ciastkami :)Wojtek jest dobrym przewodnikiem, zna du\u017co ciekawostek dotyczacych mijanych przez nas miejsc i ch\u0119tnie sie nimi z nami dzieli\u0142. Poprowadzil mnie ulicami pod Zamkiem, a\u017c na Rynek Nowego Miasta, pod Kolumn\u0119 Zygmunta i dalej ju\u017c do metra Ratusz Arsena\u0142 i na Ursyn\u00f3w.To by\u0142a piekna wycieczka po &#8222;zielonej&#8221; Warszawie, pogoda jak zwykle dopisa\u0142a, s\u0142oneczna i prawie bezwietrzna. Dzieki, Panowie, za piekn\u0105, udan\u0105 rowerow\u0105 wypraw\u0119 i poprosz\u0119 o nast\u0119pna podobn\u0105 \u00a0\ud83d\ude42<\/address>\n<address><span style=\"color: #008080;\"><strong>1.IX. 2016<\/strong><\/span> to dzie\u0144, w kt\u00f3rym Andrzej prowadzi swoja wspania\u0142\u0105 grupe rowerkow\u0105 \ud83d\ude42 6 os\u00f3b stawilo sie na stacji M. Kabaty, by ruszyc na podb\u00f3j Zawad. Ruszylismy w kierunku Powsina przez Las Kaback, pogoda zapowiada\u0142a sie doskonala, humory jak zwykle dopisywa\u0142y. Kolo Centrum Edukacji Przyrodniczo-Lesnej wyjechali\u015bmy z lasu i dalej pojechalismy \u00a0ul Przekorna w kierunku ul. rosochatej. Po drodze zatrzymalismy sie w VIII kosciele \u015bw. Elzbiety, w miejscu ktorego pierwotnie sta\u0142 drewniany ko\u015bc\u00f3\u0142ek wybudowany w 1410r. Jadac dalej min\u0119lismy Powsin, most \u0142\u0105cz\u0105cy \u00a0jez.Lisowskie i jez. Pod Morgam. Przejechalismy przez Okrzeszyn, minelismy \u00a0\u015bliczn\u0105 kapliczke, stary cmentarz ewangielicki na K\u0119pie Okrzewskiej i tu sie troszke pokr\u0119cili\u015bmy poznajac dokladniej teren. Mijalismy przepiekne wille, pola uprawne, rolnik\u00f3w zbierajacych ziemniaki i pana, ktory w wiaderko zbiera\u0142 przejrzale juz gruszki. Obrazy nam sie co chwila zmienia\u0142y, pojawialy sie nowe zapachy i kolory. Teraz ziemia pachnie juz inaczej, czuc w powietrzu nadchodz\u0105c\u0105 jesie\u0144. Zatrzymalismy sie\u00a0w ko\u0144cu na starym, dobrze nam znanym juz miejscu postojowym, by troszk\u0119 odpocz\u0105\u0107. Lubimy to miejsce, zacienione \u0142aweczki, cisza, spokoj, zielono, nie ma ludzi dookola. Po kr\u00f3tkim odpoczynku i posileniu sie, ruszylismy dalej K\u0119pa Zawadowska na p\u00f3\u0142noc. Dojechalismy do Oczyszczalni \u015aciek\u00f3w Poludnie i chyba ja jakos okr\u0105\u017cyli\u015bmy i kierujac sie na poludnie, robi\u0105c ma\u0142\u0105 petelk\u0119, kolo rezerwatu Morysin, dojechalismy \u00a0do Willanowa. Wilanowsk\u0105 w g\u00f3r\u0119, kolo kosciola \u015bw. Katarzyny i \u00a0dalej jakos w bok porowadzila nas Bozenka sobie tylko znnymi skrotami na tereny SGGW. Po drodze kolejno od\u0142\u0105czaly sie poszczeg\u00f3lne osoby by jaknajszybciej dotrzec do domu i odpocz\u0105\u0107. Upa\u0142 dal sie wszystkim we znaki ale bylo fantastycznie :)Dziekuj\u0119 serdecznie wszystkim: Bozence, Ewie, Zosi, Wojtkowi i oczywiscie, i przede wszystkim, Andrzejowi, kt\u00f3ry poprowadzil nas t\u0105 tras\u0105 \u00a0\ud83d\ude42 Nasze wycieczki sa wspaniale, pogoda zawsze dopisuje, do\u0142\u0105czajcie i bawcie si\u0119 z nami&#8230;&#8230;. zapraszamy \ud83d\ude42<\/address>\n<address><strong><span style=\"color: #008000;\">8,IX,2016<\/span><\/strong> to dzie\u0144 kolejnej naszej rowerowej wyprawy tym razem do Ogrodu Botanicznego. Stasia dzielnie prowadzila dziewi\u0119cioosobow\u0105 grupk\u0119 przez Las Kabacki pokazujac nowe, sliczne sciezki doprowadzaj\u0105c nas do Powsina i dalej do Ogrodu Botanicznego. Po drodze podziwiali\u015bmy pola porosni\u0119te olbrzymimi kapuscianymi g\u0142owami, susz\u0105cymi sie cebulami, poletkami buraczk\u00f3w i \u017c\u00f3\u0142to kwitnacego rzepaku. Pogoda byla piekna, s\u0142oneczko mocno przygrzewa\u0142o a wiaterek delikatnie muskal nasze wlosy. W Ogrodzie Bot. zrobili\u015bmy sobie przerw\u0119 w tamtejszej kawiarni &#8211; lody byly wielkie i pyszne \ud83d\ude42 Tak, ta przerwa byla nam bardzo potrzebna, siedz\u0105c w k\u00f3\u0142eczku przy \u00a0stoliku dyskutowalismy o&#8230;&#8230;.:)Ale wszystko co dobre kiedys sie ko\u0144czy tak i my w ko\u0144cu wsiedlismy na nasze kochane rowerki i ruszyli\u015bmy znana nam droga przez Powsin na Ursyn\u00f3w. Dziekuje wszystkim: \u00a0Stasi, Mirce, Ewie, Krysi, Tereni, Bo\u017cence, Januszowi i Wojtkowi za bardzo udan\u0105 wycieczk\u0119. A Ci kt\u00f3rzy nie byli niech \u017ca\u0142uj\u0105, by\u0142o naprawd\u0119 fajnie.\u00a0<a href=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/To-nie-te-zwierzaczki-rozryly-wszystkie-trawniki-w-Powsinie.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1176\" src=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/To-nie-te-zwierzaczki-rozryly-wszystkie-trawniki-w-Powsinie.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"1000\" height=\"750\" srcset=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/To-nie-te-zwierzaczki-rozryly-wszystkie-trawniki-w-Powsinie.jpg 1000w, http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/To-nie-te-zwierzaczki-rozryly-wszystkie-trawniki-w-Powsinie-300x225.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/a><\/address>\n<address>\u00a0\u00a0 Pozdrawiam serdecznie\u00a0\u2013 Wasz reporter &#8211; Zofia Jankowska<span style=\"color: #008000;\"><strong><br \/>\n<\/strong><\/span><\/address>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ka\u017cdy czwartek o godz. 10,00 zbieraj\u0105 si\u0119 mi\u0142o\u015bnicy wycieczek rowerowych. \u00a0 \u00a0 \u00a0Koordynatorem jest Andrzej W\u0119sek telefon 662-541-679.\u00a0\u00a0 Zebra\u0142a si\u0119 ju\u017c ca\u0142kiem przyzwoita grupa, kt\u00f3rej wyczyny dokumentuje\u00a0 Zosia Jankowska. Kr\u00f3l Sta\u015b mia\u0142 Obiady Czwartkowe, a my mamy &#8222;CZWARTKI\u00a0 ROWEROWE&#8221;.\u00a0 Uprzejmie donosz\u0119, \u017ce Sekcja rowerowa SKS powsta\u0142a jakby na uczczenie Jego imienin, bo zacz\u0119li\u015bmy nasze &#8230; <a title=\"2016 Sekcja rowerowa SKS\" class=\"read-more\" href=\"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/?page_id=847\" aria-label=\"More on 2016 Sekcja rowerowa SKS\">Czytaj dalej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-847","page","type-page","status-publish"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/847","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=847"}],"version-history":[{"count":37,"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1337,"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/847\/revisions\/1337"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/sksruchizdrowie.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}